De Tomaso – ekstrawagancka marka z Włoch

De Tomaso – ekstrawagancka marka z Włoch

De Tomaso – ekstrawagancka marka z Włoch

W motoryzacyjnym świecie wiele jest ekskluzywnych marek, których pojazdy ociekają luksusem bądź oferują sportowe doznania. Wśród nich prawdziwą perłą jest De Tomaso. Ta włoska marka, choć odegrała w historii motoryzacji ciekawą rolę, dziś jest zapomniana. Szkoda, bowiem jej modele były niezwykle interesujące.

Z Argentyny do Włoch

Założycielem firmy był pochodzący z Argentyny Alejandro de Tomaso. Urodził się on w dniu 10 lipca 1928 roku w Buenos Aires. Po przeprowadzce do Włoch w 1955 roku Alejandro de Tomaso rozpoczął karierę kierowcy wyścigowego. Ścigał się między innymi w Formule 1. We Włoszech Alejandro poznał swoją żonę, Isabelle Haskell, która także była kierowcą wyścigowym.

De Tomaso Automobili

W 1959 roku powstała firma De Tomaso Automobili. Początkowo przedmiotem jej działalności były modyfikacje samochodów, które następnie brały udział w zawodach. Budowano także bolidy ówczesnej Formuły 2 oraz Formuły 1 dla zespołu Alfy Romeo.

Wszystkie te osiągnięcia sprawiły, że Alejandro de Tomaso coraz poważniej myślał o przyszłości swojej firmy. Jego marzeniem było zdeklasowanie Ferrari, marki, która była uznawana za najlepszą w świecie wyścigów samochodowych. Receptą miało być konstruowanie aut nie tylko pięknych i szybkich, ale również prostych i łatwych w prowadzeniu.

Najbardziej znane samochody De Tomaso

Pierwszym autem z logo De Tomaso był zaprezentowany w 1964 roku model Vallelunga. Zbudowano jedynie 53 sztuki. Pod maską pracował silnik z Forda Cortiny o pojemności 1,5 litra i mocy 104 KM. Wbrew pozorom zapewniał on całkiem przyzwoite osiągi, albowiem pojazd ważył jedynie 726 kilogramów. To zasługa nadwozia, które zostało wykonane z włókna szklanego.

Następcą modelu Vallelunga była Mangusta. Samochód powstał przy współpracy z Fordem, którego silnik znalazł się pod maską. Tym razem była to jednak ośmiocylindrowa jednostka, generująca ponad 300 KM. W latach 1967-1971 wyprodukowano 400 sztuk, jednakże auto nie cieszyło się najlepszą opinią. Przyczyną takiego stanu rzeczy był nierówny rozkład masy pomiędzy przodem a tyłem co sprawiało, że pojazd był trudny w prowadzeniu.

Kolejnym autem była słynna Pantera. Zaprezentowano ją w 1970 roku i produkowano aż do roku 1990. Powstało 7260 egzemplarzy. Samochód napędzany był silnikiem ośmiocylindrowym, który gwarantował znakomite osiągi. Początkowo generował on 314 KM, później – wskutek kryzysu paliwowego – moc zmalała do 268 KM. Najmocniejsze wersje – GT5 i GT5-S dysponowały mocą 355 KM. Pantera nie została najlepiej przyjęta przez prasę motoryzacyjną. Dziennikarze narzekali, że auto łatwo się przegrzewa oraz że nie jest najlepiej wykonane. Wiele wad usunięto z biegiem kolejnych lat produkcji, kiedy to auto nabrało znacznie bardziej niszowego charakteru. Warto dodać, że jednym z właścicieli Pantery był sam Elvis Presley.

Inne ciekawe modele

De Tomaso stworzyło również luksusową limuzynę. Był nią model Deauville, napędzany silnikiem Forda, który można było znaleźć także pod maską Pantery. Samochód zaprezentowano w 1970 roku, jego produkcja trwała zaś do połowy lat 80. Stylistyką nadwozia pojazd przypominał Jaguara XJ.

W 1972 roku na rynku pojawiło się De Tomaso Longchamp. Było to luksusowe coupe, a z biegiem czasu zaprezentowano także kabriolet. Pod maską pracował ten sam silnik co w Panterze. Umożliwiał on osiągnięcie prędkości maksymalnej rzędu 240 km/h. Również i w tym przypadku samochód przypominał konkurencyjną konstrukcję. Tym razem był to Mercedes-Benz SL.

W 2003 roku zmarł Alejandro de Tomaso. Trzy lata później firma ogłosiła upadłość. Mimo to w 2011 roku pojawił się ciekawy prototyp nowego auta De Tomaso. Niestety nie wszedł on do produkcji. Być może za jakiś czas firma ta znajdzie inwestora, który dostrzeże jej potencjał i wspomoże ją finansowo. Póki co De Tomaso to egzotyczna motoryzacyjna legenda.

Paweł
Redaktor portalu MęskieTematy.pl
Zawodowo doktor nauk prawnych. Prywatnie pasjonat motoryzacji, miłośnik kotów i dziwnych herbat. Lubi języki obce, historię oraz zabawy słowem.

Opinie i komentarze

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar